Majówka 2008 - relacja

05.05.2008
Jedna z lepszych w moim życiu!






Na samym wejściu przywitały mnie kochane psiaki. Radość ze spotkania wielka. Wielka była też plama na moich nowych spodniach :P



Następnego dnia przyszła pora na Słowację i jej piękne tereny :) Oczywiście największy ubaw był z języka. Przy każdej próbie wypowiedzenia nazwy miejscowości zaśmiewaliśmy się głośno!



Kolejnego dnia przyszedł czas na fotografowanie pobliskich widoków. Tatry widziałam praktycznie z każdego miejsca, ale nie dam od razu wszystkich zdjęć. Trochę zostawię na później ;)







Następnie Zakopane i okolice, a w międzyczasie pyszny pstrąg na obiad :) Niestety, zdjęcia rybie nie zrobiłam.... nie zdążyłam :P



Ostatniego dnia podczas jazdy szybkie zdjęcie kochanych gór. Tak na pożegnanie, coby nie zapomnieć do kolejnej wizyty.


No cóż, powiedziałam górom 'do zobaczenia w sierpniu' i pozostaje mi tylko czekać.

Komentuj (8)