Reloaded

16.07.2009

Ponowne miłosne podboje i przeboje, od których boli mnie już głowa. Liczy się to, że za dwa miesiące będę mogła się do Niego przytulić i opowiedzieć o złym świecie, który się czai za rogiem. Nieważne, że nie jest mój. Ważne że jest.
Teraz mało kto jest.

Dziubek. ;)


Komentuj (3)