tnlWzGOGfETr
Ja pod nieobecność moich opikuenf3w zostaję u mamy mojej Pani. Znamy się bardzo dobrze i lubię jej domek. Niby wszystko jest dobrze ale tęsknie zawsze szalenie. Leżę w swoim legowisku i nadsłuchuję każdy krok. Z tej tęsknoty nie mam apetytu ani chęci do zabawy. Na szczęście te wyjazdy bezemnie są bardzo rzadkie inaczej chyba bym umarł.Radości nie ma końca jak wracają, przywożą mi smakołyki i przepraszają, że mnie zostawili.Kocham Ich moim małym, wielkim serduszkiem. 13 sierpnia 2012 o 17:47
hezotart
no to powodzenia w dalszym prowadzeniu :)
trzepot-skrzydel
witaj :)
reserved
no cieplutki był i przyjemny, oby tak dalej i cieplej :D
kieliszek
nie spodziewałam się już Ciebie tutaj, ale cieszy mnie, że wróciłaś
witaj z powrotem:)